Na dyskotekę szłam nie tylko z zamiarem zabawy i wyrwania się od natłoku szarych dni, ja chciałam skończyć wreszcie z samotnością. Miałam wielu znajomych, masę potencjalnych kandydatów, którzy przy każdej nadarzającej się okazji próbowali flirtu i podrywu, ale ja pragnęłam kogoś nieznajomego, faceta, który będzie mnie poznawał krok po kroku. Może wyobrażałam sobie księcia na białym rumaku, ponieważ większość chodzących z butelką piwa w ręku facetów zupełnie mnie nie robiła na mnie wrażenia. To nadużywający zabawy, to przemądrzały, kolejny zbyt napakowany, inny łysy owłosiony na rękach. Mój wzrok zatrzymał się jednak na średniego wzrostu szatynie. Siedział sam przy małym okrągłym stoliku, jedno zwróciło moją uwagę, w odróżnieniu od innych facetów tylko u niego paliło się jasne światełko świeczki.
Uczono mnie, że to mężczyzna powinien zrobić pierwszy krok w stronę kobiety, ale czytałam wiele książek o dzisiejszych facetach i stereotypach, zdawałam sobie sprawę, że panowie są zamknięci w sobie i zakompleksieni. Postanowiłam skreślić zasady i sama się dosiadłam do nieznajomego. Ten odważny ruch stał się początkiem naszej znajomości, okazało się, że Robert jest typem faceta inteligentnego odpowiedzialnego, czułego i namiętnego. Umówił się na randkę w ciemno jednak wybranka nie przyszła, a ja zajęłam jego miejsce. Znajomość rozwijała się szybko, wspólne randki, spacery i wyjazdy. Im dłużej z nim przebywałam, czułam, że ten mężczyzna ma w sobie dziwną moc, taką, której nie potrafię się oprzeć, ja silna zawsze dążąca do celu i zdecydowana po prostu mu ulegałam! W jego głosie była taka siła, że nie potrafiłam przestać patrzeć na jego wargi, dłonie, którymi mnie dotykał powodowały, że uginały mi się kolana. Robert miał jedno dziwne dla mnie udziwnienie, gdziekolwiek widział świece od razu ją zapalał. W chwili, kiedy siadaliśmy w restauracji, a na naszym stoliku nie znajdowała się świeca kazał sobie ją przynieść, w antykwariacie brał do rąk długie starodawne stearyny i oglądał je z każdej strony, podziwiał miękkość włosia knotu, nawet u moich rodziców postawił stary świecznik na stole i zapalił płomyki.
Minęło trzy miesiące, od kiedy się poznaliśmy i zapadła decyzja o przeprowadzce do mężczyzny, to był test wspólnego życia, dwadzieścia cztery godziny we dwoje, trochę się bałam, że to zniszczy nasze relację, ale było wręcz odwrotnie. Robert gotował, prał, nawet składał moje rzeczy jakbym była jego podopieczną. Pierwszy tydzień był czymś jak w bajce. Sobotniego wieczoru zapalił świecę dookoła łóżka zawiązał mi łonie apaszkami, a sam nie dochodził od mojego ciała, robił to koniuszkiem języka w ogóle nie używał swoich dłoni. Czułam, że prowadzi na mnie lekką dominację, wiedziałam, że te zabawy są czymś w rodzaju gry, jaką czy sex telefon domina, ale podniecało mnie to, że tak na mnie patrzy, że interesuje się każdą częścią mojego ciała. Doprowadził mnie do takiego stanu, że błagałam, aby przestał, ale on robił przerwę i znów nawilżał mój guziczek cipki w końcu wystarczyło dwa trzy pchnięcia abym doszła! Był w tym idealny wiedział gdzie dotykać kobietę i co z nią robić! Używając samych apaszek wiązał mnie w takich konfiguracjach, że zawsze moje dziurki były odsłonięte.
W moją niezakłóconą baśń wdarło się jednak zło, w słodyczy pojawiła się gorycz. W ciągu dnia z powodu czerwonego gardła siedziałam sama w domu. Usłyszałam dzwonek do drzwi, szczęśliwa, że chłopak wrócił wcześniej z pracy, przekręciłam zamki, po drugiej stronie progu zobaczyłem jednak obcą kobietę!
„O widzę, że ma kolejną zabawkę do swoich gierek, a może ty lubisz płomyki i zapach skwierczącej podgrzewanej skóry?” mówiła szczupła niska ruda dziewczyna
- Zaraz, kim Pani jest! – Zapytałam się nieznajomej!
Ruda odepchnęła mnie wkroczyła do mieszkania i zaczęła grzebać po szafkach. Próbowała ją powstrzymać straszyłam policją, ale ona powiedziała, że jest tu po resztę swoich rzeczy! Nie odpowiadała na moje pytania, a pakowała jakieś figurki do torebki.
„Chmm, chyba naprawdę nie wiesz, o co chodzi, poczujesz to na własnej skórze, jak spływa jak ją kaleczy” Trzasnęła drzwiami i wyszła.
Bałam się nie wiedziałam, kto to jest, nigdy wcześniej nie rozmawiałam o byłych współlokatorkach Roberta. Wieczorem wziął mnie za rękę, przeprosił powiedział, że rozpad ich związku spowodowany był brakiem ufności zachowaniem, które nie jest godne drugiego partnera. Wierzyłam mu, nie wiem, dlaczego, ale to była trafna odpowiedź, ruda wyglądała jak histeryczka jakby tak naprawdę nie znała i nie wiedziała, z kim jest. A może po prostu ja się łudziła?
Zjedliśmy kolację i całowaliśmy się na kanapie popijając szampana, Robert mówił, że ten wieczór będzie wyjątkowy, zwał go zapoznanie, czasem używał słowa inicjacja!
Chciałam, aby był zadowolony i szczęśliwy, starałam się zrobić na nim wrażenie. Włożyłam czerwone pończochy do tego przypięłam podwiązki, nałożyłam delikatny makijaż. Stał nade mną w samych bokserkach i koszulce na ramiączka, miał ze sobą apaszki. Sama poddawałam się jego woli podawałam ręce by wiązał je do łóżka, zginałam w kolanach nogi, a on najpierw całował moją stópkę a potem ją wiązał! Usiadł koło mnie i gładził paluszkami ciało, mówił o delikatności, o tym, że skóra jest nieskalana, że wierzy we mnie, wierzy, że zniosę ognisty pocałunek! Na końcu zawiązał mi oczy!
Ciszę przerwał drask zapałki, on odpalał najprawdopodobniej świecie, potem coś wprowadzał powolutku w moją pochwę! Bałam się, to były dla mnie nowe odczucia, ale on umiejętnie pobudzał moje zmysły! Na gęsią skórkę reagował głaskaniem włosów, na szarpnięcie lekkim zwilżaniem piersi!
„Jeszcze kilka minut, a poczujesz te ciepło” – mówił z tak wielkim zaangażowaniem! Czułam coś dziwnego na moim wzgórku łonowy, gorąc, która ciągle się powiększała. Przy moich bokach także oddziałowywało ciepło, nie wiedziałam czy to moje ciało, a może czynnik zewnętrzny, aż nagle poczułam zapach dymu świecy i ludzkich włosów. Przypomniałam sobie słowa rudej, zaczęłam pocić się, krzyczeć w jego stronę! Prosił bym przestała, prosił, że jeśli nie przejdę tego progu nigdy nie będę jego. Że pierwsza kropla jest najgorsza potem czuje się tylko rozkosz rozpływającą się po koniuszkach ciała! Nie słuchałam jednak zerwałam prawą apaszkę, zdjęłam z oczu czarny materiał i zobaczyłam nagiego Roberta stojącego nad moją głową ze świecą. Popatrzyłam na swoje łono tam nie była wsunięta zabawka erotyczna, a kilkunastocentymetrowa świeczka, która upalała się w stronę mojej pochwy. Sama byłam obłożona małymi płomykami, które wychwytując włosy na ciele przypalały je, ale najgorsze było dopiero przede mną przechylone szklane prześwitujące naczynko a w nim rozgrzana woskowina czekająca na dotknięcie mojego ciała!
Wstałam trącając świece i wybiegłam do przedpokoju, Robert starał się naprawiać szkody i zajmował się wylanymi świeczkami na prześcieradło!
- Chciałeś mi zrobić krzywdę, chciałeś mnie wykorzystać, seksualny świrze!
„Nie, chciałem zabrać cię gdzie ja jestem w krainę innych odczuć. Chciałem złamać stereotypy, nie lać, nie używać siły, a sprawić byś była niewolnicą inna niż wszystkie!
- Widać nie jestem taka jak wszystkie!
„Jesteś, gdy inne pragnąłem wiązać dusić i gwałcić, gdy lałem ich twarz i nazywałem sukami, przy tobie moje pragnienia są inne”
- Jakie? Zabić mnie?
„Uspokój się, torturować twoją duszę rozkoszą”
„O tobie marzyłem patrząc codziennie w blask świecy o niewolnicy, która jest dla serca i dla duszy!”
”Ta pierwsza kropla dotykająca delikatnego różu pochwy to dopiero początek, brama do wnętrza niewolnicy”
„Zostań, nachyl się daj skosztować stearynie swojego ciała”
Kolejnej części opowiadania szukaj pod tytułem Stearyna w dziurce.

Podobne wpisy

  1. Zbrodnia i kara. Epizod 2

Opublikowano 2011-05-19 00:13 w kategorii Opowiadania lekka dominacja. Tagi: Tagi: , , , , , , , ,

 

Leave a Reply