To, co w życiu każdego młodego chłopaka jest pewne teraz zbliżało się do mojej osoby nieubłaganie. Już jutro miałem przejść płot, nad którym rozciągał się drut kolczasty minąć umundurowanych strażników i stawić się na komisji wojskowej. Nie byłem prymusem w szkole, nie wiem czy poradziłbym sobie na studiach dodatkowo miałem plany na przyszłość związane z rodzinnym biznesem, ale to były poboczne zmartwienia, dla których chciałem uciec przed wojskiem, byłem mężczyzną bardzo chłopięcej budowy szczupłym niskim i dość drobnym dodatkowo z niewielkim przyrodzeniem między nogami, co powodowało, że między wielkimi barczystymi bykami znikałem, ale najbardziej bałem się jednego momentu gdzie podobno przed komisją lekarską WKU trzeba stanąć całym nago!Stanąłem na korytarzu pełnym przyszłych poborowych i szukałem wzrokiem jakieś informacji prowadzącej do odpowiedniego pokoju, analizowałem też różnego typu wymówki jakie mógłbym przedstawić przed lekarzami, byłem jednak w niewygodnej sytuacji żadnych dolegliwości nie miałem popartych badaniami. Wyczytano moje nazwisko i wszedłem do pierwszego pokoju gdzie za stolikiem siedziało trzech umundurowanych wojskowych, odetchnąłem jednak z ulgą to było potwierdzenie danych, jakie zostaną zapisane w mojej książeczce wojskowej, nie minęło kilka minut już czekałem przed wejściem do gabinetu komisji lekarskiej. Słyszałem różne tłumaczenia ja jestem alergikiem, mam wadę wzroku, nawet ktoś szeptał, że ma chorą trzustkę. W śród dźwięków śmiechu i rozmów pojawił się jeszcze jeden odgłos był coraz wyraźniejszy i donośniejszy, to było mocne stukanie jakby kobiecych obcasów. Wszyscy zamilkli odwrócili głowy i za kilka sekund za zakrętem pojawiła się kobieca postać ubrana w fartuch. Była bardzo wysoka coś ponad 180 cm wzrostu o nogach, które kończyły się na wysokości mojego brzucha, włosy rozpuszczone kołysały się na boki coraz bardziej i szybciej, ale na co zwróciłem uwagę to wysokie kozaki na obcasie kończące się prawie na połowie ud. Czułem jak rzuciła mi dziwne spojrzenie, czułem jej wzrok patrzący na mnie małego delikatnego chłopca. Z tyłu w idealnej linii jest uda łączyły się z pośladkami, a chód krok za krokiem powodował, że wydawało się jakby jej pupa kręciła się na boki. Była jak sex telefon domina jej nogi idealnie docisnęłyby klatkę piersiową mężczyzny do ziemi i deptały swoim urokiem! Młoda koło 25-28 lat z idealnymi ustami i długimi palcami z jednej strony miała w sobie magię z drugiej strony przerażała mnie. Początkowo myślałem, że w komisji lekarskiej zasiadają mężczyźni, a teraz miałem stanąć nagi przed o wiele wyższą ode mnie kobietą do tego z pomalowanymi błyszczykiem święcącymi się ustami.
Zgromadzeni zaczęli wchodzić trójkami, od wychodzących udało mi się usłyszeć, że przewodnicząca barbie- bo takie dostała przezwisko dotykała jąder metalowym straszliwie zimnym patykiem, inny mówił że przystawiała mu stetoskop do moszny! Nieprzyzwyczajony do takiej nagości, zdenerwowany tym, że penis może uzyskać wzwód przed komisją, kiedy ona zacznie sprawdzać poprawną wielkość jąder odsuwałem od siebie kolejkę, przechodząc na koniec i na koniec. Trwało to może z dwadzieścia, minut aż w końcu na korytarzu zostałem samotny! Drzwi otworzyły się a ja usłyszałem donośny rozkaz proszę wejść!
Przy stoliku siedziało dwóch starszych lekarzy i po środku ona! Zdejmowałem z siebie ubranie, w majtkach wszedłem na wagę, kolejna etap sprawdzanie wzroku i osłuchiwanie klatki piersiowej przez zimny stetoskop lekarza. Po standardowych procedurach stanąłem wprost przed ławą lekarską. Mężczyzna po prawej przeglądał moją kartę z dzieciństwa, ten po lewej wyraźnie przysypiał, gdy spojrzałem na przewodniczącą mój wzrok nie spoczął na jej twarzy, a na długich kozakach. Ona paluszkami głaskała swoje skórzane kozaczki na kolanku, wbijała w nie długie pazurki przeciągając po fakturze skóry butów. Jej obuwie wydawało się nie kończyć, a kiedy mój wzrok doszedł do uda tam skóra stykała się z nagim ciałem. Takie stroje widziałem tylko na sex telefon domina lub w innych reklamówkach filmów erotycznych! Moje przemyślenia przerwał jej głos:
- Czy są jakieś przeciwwskazania uniemożliwiające odbycie zasadniczej służby wojskowej?
Sam nie wiedziałem, co powiedzieć, wymówki i myśli przelatywały mi przez głowę. W końcu nieś miale palnąłem!
„W młodości miałem problemy z jelitem grubym”
Kobieta zajrzała w karty, przeszukiwała zapisy jednak wyraźnie nic nie znalazła!
- Boisz się jej?
„Czego proszę Pani?”
- Boisz się służby wojskowej, tego, że skończą się fantazje i beztroskie życie, boisz się, że ktoś stanie nad tobą i rozkażę zębami gryźć glebę”
„Boisz się żyć pod rozkazami, nie chcesz poddać się subordynacji?”
„Wolisz męską swawolę”
- Nie…to nie tak… – próbowałem się tłumaczyć
„Poborowy zdejmie teraz bieliznę, sprawdzimy czy naprawdę są problemu jelitowe, zajrzymy w twój odbyt”
Serce waliło mi jak oszalałe, ona rozkazywała mi bym zdjął majtki, stanął przed nią z nagim fiutem. Sięgnąłem rękami do gumek jednak zatrzymałem się jakby sparaliżowany. Kobieta wstała wyszła za lekarskiej ławy i ustawiła się naprzeciwko mnie.
„Bielizna poborowy, przygotuj się do badania”
Spojrzałem na jej dłonie trzymała w nich dwa metalowe patyki lekarskie, całe wysterylizowane, aż świecące. Jej długie paznokcie same złapały za gumkę majtek i jednym ruchem ściągnęła mi je do kostek! Automatycznie zakryłem penisa, nie chciałem by patrzyła na moje kompleksy, jednak ona metalem między palcami wdzierała się do środka! Drążyła moje palce jak otwieracz do konserw, dostawała się do środka by dobrać się do jednego szczególnego miejsca – fiuta! Swoją podeszwą stanęła mi na nodze, aż mina mi zmieniła się w grymaśną ledwie, co wytrzymującą ból ściskanych małych palców. W końcu odpuściłem, a przewodnicząca złapała w metal jego trzonek! Ja 165 cm, a ona wyższa prawie o 25 centymetrów schylała się do mojego fiita. Patrzyła na niego swoimi wielkimi oczami. Walczyłem z tym, ale mechaniczne odruchy plus młody wiek były silniejsze moja psychika przegrywała z mechaniką ciała on stawał powiększał się przed jej oczami. Spojrzałem na pozostałych lekarzy, oni zupełnie nie zwracali na praktyki kobiety uwagi, ona dwoma zimnymi lekarskimi łyżkami przesuwała po jego trzonku jakby go pieściła!
„Mówisz, że masz problemy z jelitem?”
„Zapraszam za kotarę na badanie” – powiedziała bardzo ostrym głosem!
Przyciągnęła parawan na kółkach zasłaniając nas od dwóch siedzących lekarzy sama zaś zaczęła wkładać gumowe lekarskie rękawiczki! Patrzyłem na jej dłonie ona rozkoszowała się mając na sobie tą mieszankę syntetyków i lateksu, kiedy jej palce weszły w środek machała nimi i się uśmiechała!
„Oprzyj brzuch o łóżku i wystaw odbyt”
- Słucham!?
„Już ja cię poborowy nauczę subordynacji!”
„Spełnij swój pierwszy w życiu rozkaz”
Zacisnąłem zęby, ścisnąłem pośladki i czekałem co kobieta będzie robić, ona w rękawiczkach rękami błądziła z moim tylnym otworem, nagle nałożyła na dwa złączone pace bezbarwny płyn i ostrym pociągnięciem wbiła do środka! Jęknąłem, zamknąłem oczy, ja w sobie miałem jej palce!
Przed moimi oczami pojawił się jej kozak!
„Naucz się subordynacji liż”
„Czyś moje kozaki”
„Pastuj je śliną”
„Pokaż, że jesteś gotowy do służby”
Niepewnie wyjąłem język na zewnątrz spojrzałem na jej twarz i kiedy jego całą szerokością przesuwałem po twardej skórze ona zamykała oczy. Jej kciuk masował mi prostatę powodując, że ból mijał a penis pulsował! Kobieta lekko ropięła swoje guziki bluzki i w czasie, kiedy zostawiałem jej ślinę na butach ona zbierała ją palcem i smarowała sobie na cycki!
„Lubie tresować nowych poborowych, sprawiać, że z chłopaczków wyrastają na żołnierzy”

Wychodząc z komisji spojrzałem w książeczkę wojskową gdzie mocno dociśniętym długopisem widniała litera „A”
Minęło dwa lata od chwili, kiedy jej noga stała na łóżku, kiedy jej udo było tuż koło mojego ucha, tak jak podejrzewałem nie uchroniłem się od obowiązkowej służby wojskowej. Idąc z magazynu w stronę prycz umiejscowionych w prawym skrzydle moim oczom ukazał się pokój lekarski, a w środku kawałek długiego kozaka, którego nigdy nie zapomnę. Zatrzymałem się przyglądając się włosom ustom i tym wielkim oczom. Nasze spojrzenia złączyły się, lekarka sięgnęła do szuflady i wyjęła z niej lateksowe rękawiczki!
„Żołnierzu, jutro punkt.12.00 przegląd fiuta”
„Nauczymy cię prawidłowo wypełniać rozkazy”
„Myślałeś, że to koniec tresury, nie przypadkowo trafiłeś do tej jednostki i nowej Pani” – śmiała się
Przechodziły mnie dreszcze, ale z drugiej strony wiedziałem, że rok tutaj będzie udany, od pierwszego wejrzenia pokochałem służbę. Spełnię, co tylko ona zechce do ostatniego tchnienia!

Pierwszy rozkaz

To, co w życiu każdego młodego chłopaka jest pewne teraz zbliżało się do mojej osoby nieubłaganie. Już jutro miałem przejść płot, nad którym rozciągał się drut kolczasty minąć umundurowanych strażników i stawić się na komisji wojskowej. Nie byłem prymusem w szkole, nie wiem czy poradziłbym sobie na studiach dodatkowo miałem plany na przyszłość związane z rodzinnym biznesem, ale to były poboczne zmartwienia, dla których chciałem uciec przed wojskiem, byłem mężczyzną bardzo chłopięcej budowy szczupłym niskim i dość drobnym dodatkowo z niewielkim przyrodzeniem między nogami, co powodowało, że między wielkimi barczystymi bykami znikałem, ale najbardziej bałem się jednego momentu gdzie podobno przed komisją lekarską WKU trzeba stanąć całym nago!

Stanąłem na korytarzu pełnym przyszłych poborowych i szukałem wzrokiem jakieś informacji prowadzącej do odpowiedniego pokoju, analizowałem też różnego typu wymówki jakie mógłbym przedstawić przed lekarzami, byłem jednak w niewygodnej sytuacji żadnych dolegliwości nie miałem popartych badaniami. Wyczytano moje nazwisko i wszedłem do pierwszego pokoju gdzie za stolikiem siedziało trzech umundurowanych wojskowych, odetchnąłem jednak z ulgą to było potwierdzenie danych, jakie zostaną zapisane w mojej książeczce wojskowej, nie minęło kilka minut już czekałem przed wejściem do gabinetu komisji lekarskiej. Słyszałem różne tłumaczenia ja jestem alergikiem, mam wadę wzroku, nawet ktoś szeptał, że ma chorą trzustkę. W śród dźwięków śmiechu i rozmów pojawił się jeszcze jeden odgłos był coraz wyraźniejszy i donośniejszy, to było mocne stukanie jakby kobiecych obcasów. Wszyscy zamilkli odwrócili głowy i za kilka sekund za zakrętem pojawiła się kobieca postać ubrana w fartuch. Była bardzo wysoka coś ponad 180 cm wzrostu o nogach, które kończyły się na wysokości mojego brzucha, włosy rozpuszczone kołysały się na boki coraz bardziej i szybciej, ale na co zwróciłem uwagę to wysokie kozaki na obcasie kończące się prawie na połowie ud. Czułem jak rzuciła mi dziwne spojrzenie, czułem jej wzrok patrzący na mnie małego delikatnego chłopca. Z tyłu w idealnej linii jest uda łączyły się z pośladkami, a chód krok za krokiem powodował, że wydawało się jakby jej pupa kręciła się na boki. Była jak sex telefon domina jej nogi idealnie docisnęłyby klatkę piersiową mężczyzny do ziemi i deptały swoim urokiem! Młoda koło 25-28 lat z idealnymi ustami i długimi palcami z jednej strony miała w sobie magię z drugiej strony przerażała mnie. Początkowo myślałem, że w komisji lekarskiej zasiadają mężczyźni, a teraz miałem stanąć nagi przed o wiele wyższą ode mnie kobietą do tego z pomalowanymi błyszczykiem święcącymi się ustami.

Zgromadzeni zaczęli wchodzić trójkami, od wychodzących udało mi się usłyszeć, że przewodnicząca barbie- bo takie dostała przezwisko dotykała jąder metalowym straszliwie zimnym patykiem, inny mówił że przystawiała mu stetoskop do moszny! Nieprzyzwyczajony do takiej nagości, zdenerwowany tym, że penis może uzyskać wzwód przed komisją, kiedy ona zacznie sprawdzać poprawną wielkość jąder odsuwałem od siebie kolejkę, przechodząc na koniec i na koniec. Trwało to może z dwadzieścia, minut aż w końcu na korytarzu zostałem samotny! Drzwi otworzyły się a ja usłyszałem donośny rozkaz proszę wejść!
Przy stoliku siedziało dwóch starszych lekarzy i po środku ona! Zdejmowałem z siebie ubranie, w majtkach wszedłem na wagę, kolejna etap sprawdzanie wzroku i osłuchiwanie klatki piersiowej przez zimny stetoskop lekarza. Po standardowych procedurach stanąłem wprost przed ławą lekarską. Mężczyzna po prawej przeglądał moją kartę z dzieciństwa, ten po lewej wyraźnie przysypiał, gdy spojrzałem na przewodniczącą mój wzrok nie spoczął na jej twarzy, a na długich kozakach. Ona paluszkami głaskała swoje skórzane kozaczki na kolanku, wbijała w nie długie pazurki przeciągając po fakturze skóry butów. Jej obuwie wydawało się nie kończyć, a kiedy mój wzrok doszedł do uda tam skóra stykała się z nagim ciałem. Takie stroje widziałem tylko na sex telefon domina lub w innych reklamówkach filmów erotycznych! Moje przemyślenia przerwał jej głos:

- Czy są jakieś przeciwwskazania uniemożliwiające odbycie zasadniczej służby wojskowej?

Sam nie wiedziałem, co powiedzieć, wymówki i myśli przelatywały mi przez głowę. W końcu nieś miale palnąłem!

„W młodości miałem problemy z jelitem grubym”

Kobieta zajrzała w karty, przeszukiwała zapisy jednak wyraźnie nic nie znalazła!

- Boisz się jej?

„Czego proszę Pani?”

- Boisz się służby wojskowej, tego, że skończą się fantazje i beztroskie życie, boisz się, że ktoś stanie nad tobą i rozkażę zębami gryźć glebę”

„Boisz się żyć pod rozkazami, nie chcesz poddać się subordynacji?”

„Wolisz męską swawolę”

- Nie…to nie tak… – próbowałem się tłumaczyć

„Poborowy zdejmie teraz bieliznę, sprawdzimy czy naprawdę są problemu jelitowe, zajrzymy w twój odbyt”

Serce waliło mi jak oszalałe, ona rozkazywała mi bym zdjął majtki, stanął przed nią z nagim fiutem. Sięgnąłem rękami do gumek jednak zatrzymałem się jakby sparaliżowany. Kobieta wstała wyszła za lekarskiej ławy i ustawiła się naprzeciwko mnie.

„Bielizna poborowy, przygotuj się do badania”

Spojrzałem na jej dłonie trzymała w nich dwa metalowe patyki lekarskie, całe wysterylizowane, aż świecące. Jej długie paznokcie same złapały za gumkę majtek i jednym ruchem ściągnęła mi je do kostek! Automatycznie zakryłem penisa, nie chciałem by patrzyła na moje kompleksy, jednak ona metalem między palcami wdzierała się do środka! Drążyła moje palce jak otwieracz do konserw, dostawała się do środka by dobrać się do jednego szczególnego miejsca – fiuta! Swoją podeszwą stanęła mi na nodze, aż mina mi zmieniła się w grymaśną ledwie, co wytrzymującą ból ściskanych małych palców. W końcu odpuściłem, a przewodnicząca złapała w metal jego trzonek! Ja 165 cm, a ona wyższa prawie o 25 centymetrów schylała się do mojego fiita. Patrzyła na niego swoimi wielkimi oczami. Walczyłem z tym, ale mechaniczne odruchy plus młody wiek były silniejsze moja psychika przegrywała z mechaniką ciała on stawał powiększał się przed jej oczami. Spojrzałem na pozostałych lekarzy, oni zupełnie nie zwracali na praktyki kobiety uwagi, ona dwoma zimnymi lekarskimi łyżkami przesuwała po jego trzonku jakby go pieściła!

„Mówisz, że masz problemy z jelitem?”

„Zapraszam za kotarę na badanie” – powiedziała bardzo ostrym głosem!

Przyciągnęła parawan na kółkach zasłaniając nas od dwóch siedzących lekarzy sama zaś zaczęła wkładać gumowe lekarskie rękawiczki! Patrzyłem na jej dłonie ona rozkoszowała się mając na sobie tą mieszankę syntetyków i lateksu, kiedy jej palce weszły w środek machała nimi i się uśmiechała!

„Oprzyj brzuch o łóżku i wystaw odbyt”

- Słucham!?

„Już ja cię poborowy nauczę subordynacji!”

„Spełnij swój pierwszy w życiu rozkaz”

Zacisnąłem zęby, ścisnąłem pośladki i czekałem co kobieta będzie robić, ona w rękawiczkach rękami błądziła z moim tylnym otworem, nagle nałożyła na dwa złączone pace bezbarwny płyn i ostrym pociągnięciem wbiła do środka! Jęknąłem, zamknąłem oczy, ja w sobie miałem jej palce!

Przed moimi oczami pojawił się jej kozak!

„Naucz się subordynacji liż”

„Czyś moje kozaki”

„Pastuj je śliną”

„Pokaż, że jesteś gotowy do służby”

Niepewnie wyjąłem język na zewnątrz spojrzałem na jej twarz i kiedy jego całą szerokością przesuwałem po twardej skórze ona zamykała oczy. Jej kciuk masował mi prostatę powodując, że ból mijał a penis pulsował! Kobieta lekko ropięła swoje guziki bluzki i w czasie, kiedy zostawiałem jej ślinę na butach ona zbierała ją palcem i smarowała sobie na cycki!

„Lubie tresować nowych poborowych, sprawiać, że z chłopaczków wyrastają na żołnierzy”

Wychodząc z komisji spojrzałem w książeczkę wojskową gdzie mocno dociśniętym długopisem widniała litera „A”

Minęło dwa lata od chwili, kiedy jej noga stała na łóżku, kiedy jej udo było tuż koło mojego ucha, tak jak podejrzewałem nie uchroniłem się od obowiązkowej służby wojskowej. Idąc z magazynu w stronę prycz umiejscowionych w prawym skrzydle moim oczom ukazał się pokój lekarski, a w środku kawałek długiego kozaka, którego nigdy nie zapomnę. Zatrzymałem się przyglądając się włosom ustom i tym wielkim oczom. Nasze spojrzenia złączyły się, lekarka sięgnęła do szuflady i wyjęła z niej lateksowe rękawiczki!

„Żołnierzu, jutro punkt.12.00 przegląd fiuta”

„Nauczymy cię prawidłowo wypełniać rozkazy”

„Myślałeś, że to koniec tresury, nie przypadkowo trafiłeś do tej jednostki i nowej Pani” – śmiała się

Przechodziły mnie dreszcze, ale z drugiej strony wiedziałem, że rok tutaj będzie udany, od pierwszego wejrzenia pokochałem służbę. Spełnię, co tylko ona zechce do ostatniego tchnienia!

Opublikowano 2011-04-14 23:55 w kategorii Klasyczne opowieści bdsm. Tagi: Tagi: , , , , , ,

 

Leave a Reply