- Jesteś dziś wyjątkowo dobrym pieskiem, dlatego powierzę ci coś specjalnego. Wyliżesz dokładnie moją cipkę.
Kiedy już chciałem zerwać z niej majtki dostałem siarczystego klapsa w pysk.
- Od kiedy to pieski mają rączki? Zębami!
Wydawało się to trudniejsze, jednak szybko sobie z tym poradziłem wiedziony pragnieniem sprawiania rozkoszy mej Pani. Rozchyliła powoli nogi, masując swoją śliczną, nabrzmiałą muszelkę.
- Nie śpiesz się – powiedziała, po czym wyciągnęła się na sofie.
Ochoczo zaatakowałem językiem wargi sromowe mojej pani. Czułem się zaszczycony. Zacząłem je dokładnie oblizywać dookoła, rozkoszując się smakiem jej soczków. Muskane wargi napłynęły jeszcze bardziej krwią, a moja Królowa bdsm chwyciła mnie mocno za włosy. Zaczęła dociskać moją twarz do swojej cipki. Czułem jak jej soki spływają mi po brodzie. Wysługiwała się moją twarzą jak wibratorem i to uprzedmiotowienie stanowiło o przyjemności, jaką osiągałem z tego. Mój język coraz silniej pocierał cipkę, łechtaczkę, a jej oddech stawał się coraz cięższy i szybszy. Chwyciła moją głowę obiema rękami oraz objęła nogami tak jak często widziałem na zdjęciach z anonse bdsm.

Podobne wpisy

  1. Pani ma. Epizod 5
  2. Pan i Jan. Epizod 2
  3. Pani ma. Epizod 10
  4. Pan i Jan. Epizod 3 ost.
  5. Pani ma. Epizod 8

Opublikowano 2010-08-11 23:51 w kategorii Klasyczne opowieści bdsm. Tagi: Tagi: , , , , ,

 

Leave a Reply