Łańcuszek. Epizod 1
maj
12
Siedziała na fotelu przekładając nogę na nogę. Pani chyba specjalnie robiła to jakby w zwolnionym tempie powoli ocierając kolankiem o kolanko, przyprawiając mnie o fale olbrzymiego podniecenia. Dziś skóra nie była osłonięta rajstopkami, już z kilkunastu centymetrów czułem jej cudowny zapach. Wyciągnąłem szyję odchylając głowę maksymalnie do tyłu, nie potrzebowałem rozkazów na jej idealnymi łydkami i piętkami jestem w stanie pójść na koniec świata. Schyliła się nieco nakładając mi na szyje cienki chromowany łańcuch, na jego końcu nie było oczek, a specjalna profilowana rączka w której za chwile pojawiła się dłoń mojej Bogini. Takie zabawiki widziałem tylko na scenach pokazywanych przez filmiki erotyczne na komórkę, pasował mi wskazywał moją pozycję pod jej nóżkami! Poczułem szarpnięcie powodujące wbijanie się oczek łańcucha w kark. Na czole położyła swoją delikatną dłoń lekko głaszczącą mi włosy, teraz ciągnęła mnie wprost na swoje uda bym lekko nosem otarł się o ich gładką powierzchnie a za chwilę ręką znów odpychała moją twarz.
„Proś psie o łaskę”
- Pani sam widok twoich kosteczek jest dla mnie ósmym cudem świata a jeśli pozwolisz mi dotknąć ich, choć na sekundę będę najszczęśliwszym sługą na całym świecie”
Domina podniosła wysoko nogę oparła mi na piersi i silnym ruchem pchnęła aż łańcuch zazgrzytał na łączeniach rozwijając się na całą metrową długość.
„Jesteś moim psem na łańcuchu będziesz skamlał i podrażał za moimi ruchami”
Wiedziałem, że się ze mną bawi, pokornie czekałem by wąchać i lizać jej seks linie nozdrzami wciągając ten cudowny zapach.
Podobne wpisy