Jęknąłem głośno z bólu. Majka podeszła do mnie i zakleiła mi usta lekarskim szerokim plastrem. Po chwili poczułem kolejne uderzenia na tyłek i uda…Moje ciało drgało w konwulsjach po razach od dziewczyny a trzeba przyznać, że biła bardzo mocno. Przestała, gdy usłyszała, że płaczę z bólu jak typowa służka bdsm. Odwiązała mi ręce i kazała powstać z miejsca kaźni. Następnie kluczem rowerowym odkręciła siodełko ze swojego roweru i postawiła je na podłodze czubkiem do góry. Kazała mi położyć się na nim podbrzuszem. Położyłem się, czując jak szpic twardego siodełka wrzyna mi się w podbrzusze. Majka związała mi nogi w kostkach oraz ręce w nadgarstkach swoimi pończochami. Zauważyłem, że spod spódniczki zdjęła swoje stringi i podeszła do mnie. Nachyliła się nade mną i pokręciła mi tymi gatkami przed twarzą – mówiąc: „to po to-abyś nie zapomniał, za co cierpisz” i to mówiąc podłożyła mi swoje stringi krokiem pod nos i przycisnęła mi głowę, aż usłyszała, że wciągnąłem powietrze a więc i ich zapach. Kazała mi je cały czas wąchać podczas wymierzania kary. To były dopiero prawdziwe fetysze.
Podobne wpisy