Siedziałam na szczycie w ręku trzymałam swój ulubiony półtorametrowy bicz, co chwile chłoszcząc po plecach parobków niosących mój powóz. Byłam królową w swojej krainie dominacji, pod sobą miałam dziesięciu pachołków, którzy co dzień służyli mi swymi ustami, stojącymi pałami, nie rozmawiałam z nimi moim narzędziem komunikacji stały się gesty czasem seks sms. Witajcie w mojej [...]