- Mam nadzieję, Pani, że odnajdujesz w dominacji nade mną spełnienie i rozkosz – powiedziałem klęcząc u jej nóg i liżąc jej stopy, na co wspaniałomyślnie mi pozwalała od kilku dni. - Jeszcze nie całkiem, piesku… Ale już czuję, że to naprawdę będzie dawało mi rozkosz i satysfakcję – odparła. – Wciąż się uczę jak być dominą [...]
Moja szefowa. Epizod 14
sie
31
Dopóki nie zasłużysz, kundlu, to jedyną osłodą dla ciebie niech będą moje używane majtki, staniki, rajstopy i buty – rzekła wskazując mi kosz z brudną bielizną. – Zanim to wypierzesz, pozwalam ci wspaniałomyślnie wąchać i lizać, żebyś nie zapomniał zapachu i smaku swej Pani! Ale żadnego brandzlowania się jak w jakieś fetysze! - Dziękuję, Pani – [...]
Moja szefowa. Epizod 13
sie
30
Przerażenie i beznadzieja ogarnęły moje myśli i duszę. Nadal prałem, sprzątałem i gotowałem, tyle tylko, że teraz nie słyszałem już słów podziękowania, a często bywałem karcony za najdrobniejsze nawet niedociągnięcia. Zakupy robiła Pani, abym nie miał możliwości kontaktu ze światem zewnętrznym, oraz z pieniędzmi. Zwracała się do mnie nie inaczej jak per kundlu, względnie psie, [...]
Moja szefowa. Epizod 12
sie
30
Potem wszystko potoczyło się już swoim osobliwym rytmem, zaś każdy dzień stał się dla mnie kolejną lekcją pokory, doskonalenia niezbędnych umiejętności, jakie niewolnik powinien posiąść. Poznawałem zgoła inny świat bdsm, w którym przypadła mi rola całkowitego zera, odczłowieczonego przedmiotu należącego do Pani, i z tej perspektywy uczyłem się postrzegać jakże złożone zagadnienie nazywane w skrócie [...]
Moja szefowa. Epizod 11
sie
28
Rozłączyła się, a we mnie wybuchła nadzieja. Więc może nie wszystko stracone! Może ocalę, choć swe miejsce u jej boku i dach nad głową, nie wspominając już o zwykłej strawie. Drżąc na całym ciele czekałem na jej telefon. Długo najwyraźniej zastanawiała się, bo zadzwoniła po dwóch godzinach. - Nadal podtrzymujesz swą ofertę, niewolniku? – Zapytała, a [...]